Jak to jest być skrybą? Dobrze?


Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał
powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm…
Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem
sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie.
Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie
uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec,
które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec,ponieważ je
znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to
taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to
robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to
umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję
maszyny, a jutro… kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę
ot, choćby sadzić… znaczy… marchew.

właśnie tak będę tańczyć jak skończę robić tą stronę